Remont mieszkania w bloku z lat 70. Jak ogarnęłam małą sypialnię i salon > 데모

본문 바로가기
사이트 내 전체검색


회원로그인

데모

분류2 - - | Remont mieszkania w bloku z lat 70. Jak ogarnęłam małą sypialnię i sal…

페이지 정보

작성자 Swen 작성일26-07-08 14:44 조회5회 댓글0건

본문

Kiedy wzięłam klucze do mieszkania po babci, wiedziałam, że czeka mnie remont mieszkania z prawdziwego zdarzenia. Ściany były w odcieniu zgnilej zieleni, a podłoga pokryta wykładziną, która pamiętała jeszcze czasy Gierka. Pierwsze co zrobiłam, to zerwałam wszystko do gołej cegły, bo tylko tak mogłam sprawdzić, czy instalacja elektryczna nie grozi pożarem. Okazało się, że w kuchni kable były prowadzone byle jak, więc musiałam wezwać elektryka, który poprowadził nowe obwody. Kosztowało mnie to sporo nerwów, ale teraz mam pewność, że gniazdka są tam, gdzie ich naprawdę potrzebuję, a nie tylko w narożnikach.

hqdefault.jpg

Największym wyzwaniem okazała się sypialnia o powierzchni ledwie 9 metrów kwadratowych. Chciałam zmieścić tam łóżko, szafę i miejsce do siedzenia, a do tego mieć gdzie schować pościel i koce. Zdecydowałam się na łóżko z pojemnikiem na pościel, które ma stelaż listwowy i materac piankowy o grubości 16 cm. Wybór materaca to była długa historia, bo przetestowałam w sklepie chyba z dziesięć modeli. Ten piankowy jest idealny dla mnie, bo nie ugina się za bardzo pod ciężarem, a przy tym nie trzeszczy jak sprężynowy. Montaż stelaża listwowego zajął mi całe popołudnie, ale efekt jest taki, że łóżko nie skrzypi nawet przy gwałtownych ruchach.

hqdefault.jpg

W salonie postanowiłam postawić na funkcjonalność, bo często przyjeżdżają do mnie znajomi z noclegiem. Mój wybór padł na kanapę z funkcją spania, która ma tapicerkę welurową w odcieniu musztardowym. Welur jest praktyczny, bo nie widać na tak bardzo jak na jasnych tkaninach, a do tego jest przyjemny w dotyku. Mechanizm DL, który zastosował producent, działa płynnie i nie wymaga siłowania się z materacem. Rozkładanie zajmuje dosłownie kilka sekund, a po złożeniu kanapa wygląda jak zwykła sofa. Przy okazji remont mieszkania wymusił na mnie wymianę grzejników, bo stare żeliwne kaloryfery nie dawały rady ogrzać pokoju po ociepleniu ścian.


Kuchnia to był osobny koszmar, bo miała tylko 4 metry i ani jednego prostego kąta. Zdecydowałam się na zabudowę na wymiar u lokalnego stolarza, co kosztowało nieco więcej niż meble z castoramy, ale za to każdy centymetr został wykorzystany. Szafki wiszące sięgają samego sufitu, a w dolnych zamontowałam wysuwane kosze na śmieci i chemię. Blat z konglomeratu kwarcowego jest odporny na zacieki po kawie i nie boi się gorących garnków. Oświetlenie w kuchni to taśmy LED pod szafkami, które dają światło robocze bez rzucania cieni na blat. Remont mieszkania w tak małym metrażu uczy kombinowania, bo każdy mebel musi pełnić dwie role.


Łazienka wymagała kompletnej przebudowy, bo stara wanna zajmowała pół pomieszczenia. Wymieniłam ją na prysznic z brodzikiem 80x80, a nad nim zamontowałam półkę z litego drewna na szampony. Płytki wybrałam w kolorze jasnego betonu, bo optycznie powiększają przestrzeń, a fugi w odcieniu grafitu nie żółkną tak szybko. Największym problemem okazała się wentylacja, bo bez okna łazienka szybko robiła się wilgotna. Wstawiłam więc wentylator z czujnikiem wilgotności, który włącza się automatycznie po przekroczeniu 60% i działa przez 15 minut po wyjściu. To był jeden z lepszych wydatków przy tym remoncie mieszkania.


Przedpokój to wąski korytarz o długości 3 metrów, gdzie ledwo mieszczą się dwie osoby. Zamiast tradycyjnej szafy zamówiłam zabudowę z drzwiami przesuwnymi, która ma 60 cm głębokości i mieści kurtki, buty oraz odkurzacz. Wewnątrz zamontowałam system organizerów z plastikowych koszy na drobiazgi, a na wieszakach mam miejsce na płaszcze całej rodziny. Lustro na całej długości jednej ściany optycznie poszerza korytarz, a do tego pozwala sprawdzić wygląd przed wyjściem. Remont mieszkania nauczył mnie, że nawet 3 metry można zagospodarować tak, by nie marnować ani centymetra.


Ostatnim akcentem były dodatki, które nadały wnętrzom charakteru. W sypialni powiesiłam zasłony blackout z podszewką termiczną, które blokują światło z latarni za oknem. W salonie położyłam dywan z wełny nowozelandzkiej w geometryczne wzory, który jest miękki w dotyku i nie elektryzuje się. Na ścianach zawisły plakaty w ramkach z Ikei, ale oprawione w antyramy z ciemnego drewna, które wyglądają drożej niż są. Rośliny doniczkowe, takie jak monstera i sansewieria, dodały życia i poprawiają mikroklimat. Cały remont mieszkania zajął mi trzy miesiące, ale efekt jest taki, że czuję się tu jak w swoim własnym azylu.

댓글목록

등록된 댓글이 없습니다.


접속자집계

오늘
125,775
어제
158,762
최대
158,762
전체
1,699,668
그누보드5
회사소개 개인정보취급방침 서비스이용약관 Copyright © 소유하신 도메인. All rights reserved.
상단으로
모바일 버전으로 보기